Dodał: Samsungomania
12 kwietnia 2013 11:04

Samsung_Galaxy_Camera_00

Pod koniec 2012 roku Samsung rzutem na taśmę wprowadził na rynek urządzenie, które wprawdzie nie jest pierwsze tego typu, ale z pewnością najbardziej z dotychczasowych zostanie zapamiętane przez publikę. Co więcej, ma być początkiem większej linii aparatów fotograficznych różnego kalibru, które byłyby zarządzane przez system Android. Oto Samsung Galaxy Camera!

Aktywne promowanie w mediach, na portalach społecznościowych, niewątpliwa popularność samego producenta oraz fakt, że model Galaxy Camera jest dostępny u operatorów sieci komórkowych, sprawiają, że wielu z nas chciałoby mieć ten telefon… Telefon? Chwila, z tego praktycznie nie można dzwonić… Czy jest to więc zwyczajna cyfrówka? Tak, ale pomijając jeden (aczkolwiek istotny) szczegół, można ją zaliczyć do ścisłego TOP10 aktualnie panujących na rynku smartfonów. Czym jest dokładnie to niezwykłe urządzenie, opowiem w tej recenzji.

Samsung Galaxy Camera:

  • Matryca 16 MPx BSI CMOS
  • Obiektyw F = 4,1 ~ 86,1 mm (ekwiwalent małoobrazkowy: 23 ~ 483 mm)
  • 2,8 (W) ~ 5,9 (T)
  • 21-krotny zoom optyczny
  • Czterordzeniowy Exynos 4412 1,4 GHz
  • Grafika Mali – 400MP
  • 1 GB RAM
  • 8 GB pamięci wewnętrznej
  • Ekran 4,8″ 1 280 x 720 Super Clear LCD
  • Waga 300 g
  • Bateria 1 650 mAh
  • 3G, HSPA+
  • WiFi a/b/g/n, DLNA, WiFi Direct
  • Bluetooth 4.0
  • A-GPS, Glonass
  • HDMI

Na stronie internetowej Samsunga model Galaxy Camera widnieje zarówno na liście smartfonów, jak i wśród aparatów fotograficznych. Już samo to pokazuje, że mamy do czynienia z tworem jeszcze nie do końca zidentyfikowanym. Kilka lat temu bardzo popularne były telefony komórkowe wyposażone w ponadprzeciętne, jak na takie urządzenia, funkcje fotograficzne. Furorę robiła seria K i C SonyEricssona, zwłaszcza modele K750i oraz K800i wyposażone w ksenonowe lampy błyskowe i oddzielne spusty migawki. Późniejsze K850i i C950 kontynuowały genialną linię. Nokia miała swoje modele z optyką Zeissa, Samsung linię Pixon, wszystkie one były jednak przede wszystkim telefonami.

Zanim otrzymałem do testów Samsunga Galaxy Camerę, zastanawiałem się, ile ten model ma wspólnego z telefonami, o których wspomniałem powyżej. Przecież solidny kompakt wyposażony w duży zoom optyczny, bardzo wydajny procesor, uzbrojony w pokaźny zestaw modułów komunikacji – włączając w to obsługę kart SIM – i wygodny panoramiczny ekran wydaje się strzałem w dziesiątkę. Czy podczas prawie miesięcznych testów wykorzystałem potencjał drzemiący w EK-GC100? Pomimo częstego przebudzania on chyba nadal drzemie.

Samsung_Galaxy_Camera_07

Wygląd, waga, peryferia

100% znajomych, którzy trzymali w rękach Galaxy Camerę, potwierdziło, że jest to urządzenie duże i ciężkie, a na zdjęciach prasowych wygląda dużo zgrabniej i bardziej poręcznie. Faktycznie, waga 300 g to niemało, a grubość 3,5 cm w miejscu, gdzie znajduje się pokaźny obiektyw z 21-krotnym zoomem, sprawia, że nie schowamy tego cacka do każdej kieszeni.

Camera występuje w dwóch wariantach kolorystycznych, a do mnie dotarła wersja biała, która – według mnie – prezentuje się lepiej niż czarna, bardziej młodzieżowo, weselej. Model nie jest przecież dedykowany profesjonalistom.

Jakość wykonania jest na najwyższym poziomie, całość wygląda czysto i na swój sposób uroczo, a to dzięki temu, że Samsung poszedł w stronę prostoty i minimalizmu. Tylna tafla to duży ekran dotykowy wykonany w technologii Super Clear LCD i rozdzielczości 1 280 x 720 pikseli. Wprawdzie nie jest on tak energooszczędny jak matryce AMOLED, jednak odwzorowanie kolorów jest zdecydowanie lepsze, a w fotografii właśnie ten czynnik powinien dominować. Co ciekawe, na pudełku zostały wymienione obie te technologie, jako zastosowane w EK-GC100.

Z prawej strony ekranu znajduje się wąski pasek niezagospodarowanego miejsca przeznaczonego teoretycznie, jak sądzę, na kciuk. Problem w tym, że tego miejsca nie ma zbyt dużo, a grip, mimo że chropowaty, nie jest wyprofilowany na tyle dobrze, by pozwolić na wygodne i bezpieczne trzymanie aparatu. Galaktyczną cyfrówkę zdecydowanie musimy trzymać dwoma rękami.

Samsung_Galaxy_Camera_08

Bok z prawej strony ekranu prezentuje się skromnie – znajdziemy tam uchwyt do przymocowania smyczki (jest w zestawie), gniazdo słuchawkowe oraz port microUSB. Lewy bok to głośnik oraz przycisk wysuwania lampy błyskowej, z którą wiąże się przypadłość wprost dla mnie nie do zaakceptowania w aparacie, który kosztuje taką sumę, ale o tym później.

Dół Camery to gwint statywu oraz klapka, pod którą znajdują się: bateria o pojemności 1 650 mAh, gniazdo kart microSD, gniazdo karty microSIM oraz port microHDMI 1.4, do którego można się dostać, otwierając „klapkę w klapce”. Góra to włącznik, spust migawki i zintegrowane z nim pokrętło zoomu +/- oraz mikrofon.

Samsung_Galaxy_Camera_03

Największe wrażenie robi jednak przód z ogromnym obiektywem 4.1 – 86.1 mm. Poza małym gripem, czyli wyprofilowaniem pozwalającym trzymać urządzenie, do minusów muszę zdecydowanie zaliczyć wyważenie całości – większe wysunięcie obiektywu przeważa konstrukcję. Jest to uciążliwe zwłaszcza wówczas, gdy fotografujemy z maksymalnym zoomem i, chcąc zniwelować drżenie ręki, stawiamy Galaxy Camerę na twardym podłożu, jak również wieczorem i nocą, gdy zdjęcia wręcz wymagają dłuższego czasu naświetlania. Design oceniam zdecydowanie na plus, wygodę użytkowania i aspekty konstrukcyjne nie.

Samsung_Galaxy_Camera_05

Samsung_Galaxy_Camera_01

Parametry techniczne

Zanim przejdę do opisu czysto fotograficznych funkcji Galaxy Camery, przytoczę kilka danych, które prawie zawsze pozostają tajemnicą przy innych aparatach fotograficznych i w rzeczywistości mało kto ich szuka i się nimi ekscytuje. Jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej, bo głośno mówi się o tym, że sercem jest czterordzeniowy Exynos 4412, Cortex-A9, o taktowaniu 1,4 GHz, wpierany przez grafikę Mali – 400MP i 1 GB pamięci RAM. Do tego dochodzi 8 GB pamięci wewnętrznej, łączność 3G, HSPA+, WiFi a/b/g/n, Bluetooth 4.0, A-GPS oraz Glonass. Bardzo dużo cyferek, literek i skrótów, a całością steruje Android 4.1.1 Jelly Bean.

Przy powyższych parametrach nie ma sensu, bym się rozpisywał o tym, że wszystko działa płynnie i szybko oraz że podczas testów nie miałem ze sprzętem najmniejszych problemów. Benchmarki jedynie to potwierdzają, a oto wyniki z kilku najpopularniejszych:

  • Quadrant – 5793
  • AnTuTu v3 – 14 871
  • Smartbench 2012 – 4041 (1624)
  • NenaMark2 – 54.4 fps
  • NenaMark1 – 59.8 fps
  • BenchmarkPi – 373 ms.

Jedyne, co mnie poważnie martwi, to że pomimo tak wyśrubowanych podzespołów Galaxy Camera potrzebuje niepokojąco dużo czasu, by się włączyć. Nie mam na myśli wyjścia ze stanu czuwania, ale pełne uruchomienie w celu zrobienia zdjęcia – 6–7 s, w których czasie nie potrzebujemy przecież załadowania systemu, a jedynie wysunięcia obiektywu i aktywowania funkcji fotograficznych. Wybudzenie z czuwania jest niemal natychmiastowe, ale to nie jest wielki wyczyn i powód do dumy. Fanfar nie będzie.

galaxy-camera_000

galaxy-camera_002

galaxy-camera_003

Zdjęcia i wideo

Od razu, prosto z mostu napiszę, że trochę rozczarowała mnie fotograficzna strona aparatu. Gdyby tej jakości zdjęcia wychodziły spod obiektywu Galaxy S4, piałbym z zachwytu. Gdyby wychodziły spod obiektywu prostego kompaktu, których cena waha się w widełkach 400–500 zł, uznałbym to za nieźle wydane pieniądze. Jednak od urządzenia, które w chwili debiutu na rynku kosztowało 2 300 zł (obecnie około 1700 zł), oczekuję mniejszych szumów (niezależnie od pory dnia), mniejszej aberracji chromatycznej, która jest widoczna zwłaszcza na zdjęciach zrobionych przy użyciu zoomu (a jak go nie używać, skoro dali?), większej szczegółowości i ostrości zdjęć – w końcu mamy tutaj do czynienia z matrycą aż 16 MPix.

Samsung_Galaxy_Camera_06

Nie mogę narzekać na prostotę obsługi, na sterowanie dotykowe, na szybkość i celność autofocusu, na zasięg i moc lampy błyskowej… Skoro już o niej mowa, muszę napisać o rzeczy karygodnej, a mianowicie o tym, że nie ma czegoś takiego jak automatyczne wysuwanie lampy! Jeśli system stwierdzi, że jest za ciemno, to… i tak zrobi zdjęcie bez niej. Lampę trzeba samodzielnie wysuwać przyciskiem z boku obudowy.

Samsung_Galaxy_Camera_07

Aparat posiada 15 predefiniowanych trybów tematycznych: Upiększanie twarzy, Najlepsze zdjęcie, Seria zdjęć, Najlepszy wyraz twarzy, Pocztówka, Makro, Stopklatka, Bogate kolory, Panorama, Wodospad, Sylwetka, Zachód słońca, Tryb nocny, Fajerwerki oraz Ślady świetlne. Kilka z nich bardzo przypadło mi do gustu, jeden jest totalną klapą, a pozostałe? Miło, że są, i tyle.

Na pewno jednym z najczęściej używanych przeze mnie programów jest „Bogate kolory”, w którym aparat wykonuje dwa zdjęcia o różnej rozpiętości tonalnej i łączy je w jedno. To nie to samo co HDR, którego trochę mi brakuje, ale bardzo podobny. Kolejnym jest „Fajerwerki”, który dał ciekawe efekty podczas sylwestra, oraz „Makro”, które lubi każdy, kto nie potrafi robić zdjęć, a chce w prosty sposób cyknąć coś, co da efekt WOW.

Totalnie nietrafionym programem jest „Panorama”, z którą Galaxy Camera sobie nie radziła niezależnie od kolorystyki, poziomu skomplikowania fotografowanej przestrzeni i pory dnia. Mój smartfon robi lepsze panoramy niż testowana cyfrówka, wstyd. Za to każdy, kto ma jakiekolwiek pojęcie o fotografii i ma trochę cierpliwości oraz jest zainteresowany uzyskaniem nad wyraz ciekawych efektów, powinien pobawić się ustawieniami manualnymi, które spisują się bajecznie, a sposób, w jaki wizualnie przedstawiono operowanie pokrętłami obiektywu, tylko dodaje smaczku całej zabawie.

galaxy-camera_007

Wszystkie moje zastrzeżenia mijają podczas nagrywania wideo – fokus szybko ostrzy, dźwięk jest idealny, szumów na ruchomym obrazie nie widać prawie wcale, wszystko pięknie nagrane w Full HD przy 30 kl./s, ewentualnie możemy nagrać szybko poruszające się obiekty z szybkością 120 kl./s, ale wtedy tylko w rozdzielczości 768 x 512. W trybie wideo zdecydowanie przydaje się dodatkowa karta pamięci, najlepiej o dużej pojemności, z czym nie będzie problemu, bo Galaxy Camera przyjmuje nośniki do 64 GB, zatem naprawdę sporo. Film o długości zaledwie 20 s waży 40 MB. W urządzeniu tej klasy czymś całkowicie normalnym są ustawienia balansu bieli czy pomiaru. W przypadku nagrań wideo możemy również ręcznie ustawić jasność w zakresie EV -2–EV +2.

GALERIA ZDJĘĆ

Samsung_Galaxy_Camera_999

Komunikacja

Galaxy Camera nie jest tylko dużym kompaktem. Uzbrojony tylko w Bluetooth zmuszałby użytkownika do przesłania zdjęć na drugie urządzenie, w celu ich dalszego udostępniania. Po dodaniu funkcji WiFi moglibyśmy już zrobić zdecydowanie więcej, ale znów jedynie w zasięgu jakiejś ogólnodostępnej sieci lub poprzez udostępnienie z innego smartfonu lub tabletu. Tym, co zdecydowanie wyróżnia testowany aparat, jest obsługa sieci 3G, ponieważ w ten sposób całkowicie możemy się uwolnić od dodatkowych „zabawek”. Będąc na pokazie mody, na balu sylwestrowym, na koncercie lub ze znajomymi na nartach, możemy zrobione i obrobione zdjęcia od razu wysłać na Facebook, Twitter, do G+ lub zrobić kopię w Dropboksie. I w tym tkwi największy „bajer” tego urządzenia. Przy ogromnej wydajności, jaką oferuje ten aparat, i możliwości doinstalowania setek aplikacji z Google Play, dzięki którym nasze zdjęcia zostaną poddane niemalże profesjonalnej obróbce – wspomnę chociażby mój ulubiony ostatnio program, jakim jest Snapseed – już nie potrzebujemy na wakacjach laptopa, by znajomi zobaczyli, jak dobrze się bawimy.

galaxy-camera_004

galaxy-camera_005

Ekran wielkości 4,8″ sprawia, że obróbka zdjęć lub materiału wideo jest całkiem wygodna, jednak znajdą się malkontenci, którzy powiedzą, że 3G jest im niepotrzebne, bo zdjęcia poprzez WiFi Direct szybko prześlą do 10″ tabletu z wbudowanym modemem 3G i tam będzie im jeszcze wygodniej. To prawda, a ja się zaliczam do tych osób, ale taki wygodnicki odruch zmusza mnie do tego, by nosić ze sobą drugie, większe, cięższe urządzenie. Galaxy Camera jest całkowicie samowystarczalna! I to jest największą zaletą tego modelu. Jestem przekonany, że ten model przetrze szlak dla kolejnych urządzeń i zaczną się pojawiać inne kompakty, z mniejszymi zoomami i być może mniejszą matrycą, ale nadal znacznie lepszymi niż w smartfonach obiektywami. Mam pewność, że zaczną się pojawiać wyposażone w podobnie mocarne podzespoły modele z wymienną optyką i w końcu, że doczekamy lustrzanek, w tym też tych najdroższych, reporterskich, gdy zdjęcia z obszarów objętych działaniami wojennymi będą w trybie natychmiastowym pojawiały się w internetowych wydaniach gazet. Galaxy Camera rozpoczyna ten bieg, musi go wygrać, bo to bieg samotny i osobiście wcale bym się nie zdziwił, gdyby za jakiś czas duża część zdjęć, jakie namiętnie oglądamy w internetowych serwisach plotkarskich była robiona właśnie takimi urządzeniami.

Samsung_Galaxy_Camera_04

Dwie funkcje szczególnie wzbudziły moje zainteresowanie – Share Shot oraz sterowanie głosowe funkcjami aparatu. Pierwsza z nich pozwala wysłać automatycznie zrobione zdjęcie do maksymalnie pięciu urządzeń znajdujących się w pobliżu, połączonych za pomocą WiFi Direct. Samsung opisuje zasadność tej funkcji dosyć zabawnie, bo na przykładzie zdjęć grupowych, gdy już nie trzeba będzie podawać sobie z ręki do ręki kilkunastu aparatów, bo każdy chce mieć daną scenę uwiecznioną na swoim własnym sprzęcie. Z reguły zrobienie jednego zdjęcia ciągnie się wtedy przez kilka minut, na każdym jest inny układ, a nieczęsto pod koniec takiej sesji, połowa zainteresowanych osób już się wykruszyła. Tutaj wygląda to nieco inaczej, ale Samsung chyba przecenia poziom technologiczny wielu z nas. Na imprezie w biurze taki patent pewnie by przeszedł, a fale WiFi aż by huczały od przesyłanych tzw. słitfotek, ale na stoku z przyjaciółmi raczej każdy martwi się o żywotność baterii i zbędne moduły komunikacji są zwyczajnie wyłączone.

Drugą funkcją jest sterowanie głosowe. Komendy mogą dotyczyć zrobienia zdjęcia, nagrania filmu, włączenia timera, ustawienia trybu automatycznego, przejścia do galerii oraz sterowania zoomem i lampą błyskową, przy czym włączenie flasha i tak musi być poprzedzone manualnym wysunięciem lampy, zatem ta ostatnia użyteczność jest wątpliwa. Najlepiej spisuje się komenda „smile”, po której aparat robi zdjęcie grupce rozdziawionych buź – idealny zamiennik samowyzwalacza.

Samsung_Galaxy_Camera_02

Pozytywnie zaskoczyła mnie bateria, która przy włączonym WiFi i Bluetooth oraz ciągłym przeglądaniu nowo zrobionych zdjęć opadła do 50% po 120 zdjęciach zrobionych w czasie 5–6 godzin, więc aparat co chwilę był włączany i wyłączany. Uważam to za naprawdę dobry wynik.

Na koniec jeszcze dwa spostrzeżenia. Pomimo obecności mikrofonu i głośnika, a także modułu GSM, z Galaxy Camery nie można dzwonić. Jedynie możemy wysłać SMS lub…. porozmawiać przez Skype. To ogromne niedopatrzenie, ponieważ – jak dziwnie by to nie wyglądało – z pewnością znalazłyby się osoby, które w nagłych sytuacjach chciałyby skorzystać ze standardowej rozmowy GSM. Kolejną rzeczą, jakiej mi brakuje, jest choćby mała kamerka do rozmów wideo.

PODSUMOWANIE

Samsung Galaxy Camera jest czymś nowym, czymś świeżym i został rzucony, by zbadać teren i chłonność rynku. To zaawansowany aparat fotograficzny, który robi średnie zdjęcia i nagrywa naprawdę dobre filmy z możliwościami natychmiastowej obróbki i wysłania w świat, dzięki ponadprzeciętnie wydajnym podzespołom. Ten model to początek nowej linii i nie mam nic przeciwko temu, by kiedyś sprawić sobie urządzenie o takich parametrach, ale z zoomem maksymalnie 4–5 krotnym, cieńsze, lżejsze, z jaśniejszym obiektywem. Polubiłem EK-GC100, będzie mi brakowało zainteresowania, jakie wzbudzałem, dzwoniąc przez Skype z dużej cyfrówki. To ciekawa i godna uwagi nowinka, ale nie ukrywajmy, że w tej cenie możemy mieć prostą lustrzankę lub kompakt o znacznie lepszym obiektywie, tylko bez… zielonego robocika w środku. Cena „galaktycznej małpki” spadnie, a wówczas będzie można na nowo rozważyć zakup.

Autor: Tomasz Stokłosa

Wady:

  • Nadmierna wielkość i waga
  • Przeciętna jakość zdjęć
  • Złe wyważenie
  • Niewygodny grip
  • Brak możliwości wykonywania połączeń głosowych
  • W zestawie jedynie kabelek USB i pasek na nadgarstek

Zalety:

  • Rewelacyjne parametry techniczne
  • Minimalistyczny wygląd i jakość wykonania
  • Wygodny, duży ekran
  • Ilość standardów komunikacji
  • Szybki autofocus
  • Dobra jakość filmów
  • Wydajna bateria

 

  • Kuba

    ja nie mogę, samsung szaleje 🙂

Polski rynek akcesoriów do telefonów i tabletów powoli dogania zachodnie trendy.Niedawno na naszym rynku pojawiły się produkty, które tworzą zupełnie nową jakość w zakresieakcesoriów ochronnych do urządzeń Apple oraz pozostałych producentów. [...]

Recenzje

Samsung Galaxy S6

Do naszej redakcji trafił najbardziej oczekiwany model koreańskiego producenta, mowa oczywiście o Samsungu Galaxy S6. To przełomowa tzw. galaktyka, [...]

Samsung Galaxy A3

Galaxy A3 to przedstawiciel najnowszej linii smartfonów Samsunga. Koreański producent wziął sobie do serca narzekania na tandetne wykonanie wcześniejszych [...]

Samsung Galaxy Note Edge

Samsung Galaxy Note Edge sprzętowo niewiele różni się od Galaxy Note 4, wyróżnia go zakrzywiony ekran. Nie jest to pierwszy smartfon Samsunga z takim [...]

Najnowsze komentarze

Wideoprezentacje