Dodał: Łukasz Zieliński
25 maja 2011 15:05

Flagowy model Samsunga po miesiącach oczekiwania trafił do sprzedaży w Polsce. Galaxy S II to maszynka wręcz z innego świata – szybka, lekka, pełna funkcji. Konkurencja nie ma lekko…

Kiedy Samsung zaczął rozwijać swój system bada OS, niektórzy wieszczyli, że producent zarzuci Androida na rzecz własnej platformy. Szybko stało się jasne, że tak nie będzie, a zaprezentowany na targach MWC 2011 Galaxy S II i9100 pokazał wyraźnie, że Samsung dąży do zajęcia najwyższej pozycji wśród producentów smartfonów z Androidem. Mimo wysypu modeli z dwurdzeniowymi procesorami, Galaxy S II ma szansę na zajęcie pierwszego miejsca w rankingu smartfonów z systemem Google’a, co więcej, coraz częściej pojawiają się opinie, że i9100 definitywnie pogrąży Apple i jego iPhone 4. Oczywiście fanów różnych marek nic nie przekona i każdy będzie trwał przy swoim zdaniu, jednak faktem jest, że Galaxy S II jest najgoręcej oczekiwanym Androidem tego roku i ma najlepsze wejście na rynek (3 mln egzemplarzy w przedsprzedaży). Skąd aż takie duże zainteresowanie? Czas na szczegółową recenzję.

Samsunga Galaxy S II testowałem przez trzy tygodnie. To trochę zbyt krótko, by dokładnie poznać wszystkie cechy telefonu, ale na tyle długo, by uniknąć pułapki pierwszego zachwytu i ścigania się w zawodach „pierwsza recenzja w Polsce”. Kilka (niewielkich) wad SGS II ujawniło się dopiero po kilkunastu dniach używania, niektóre z nich mogą być też uzależnione od wersji oprogramowania.

Samsung Galaxy S II i9100 – podstawowe dane:

  • Zakresy GSM 850, 900, 1800, 1900, HSDPA 850, 900, 1900, 2100
  • System operacyjny Android 2.3 Gingerbread z TouchWiz 4.0
  • Procesor Exynos 4210, dwurdzeniowy ARM Cortex-A9 , GPU Mali-400MP
  • Pamięć 16 GB + microSD (do 32 GB), 1GB RAM
  • Wyświetlacz Super AMOLED Plus, WVGA, 4,3 cala, 16 mln kolorów, Gorilla Glass
  • HSDPA+ 21 Mbps, HSUPA 5,76 Mbps
  • Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, DLNA, Wi-Fi hotspot, Wi-Fi Direct
  • Bluetooth v3.0
  • microUSB v2.0, MHL (HDMI), USB On-the-go
  • Wyjście TV HDMI przez USB
  • Przeglądarka HTML z Flash 10.3
  • GPS z A-GPS
  • Funkcje głosowe: wybieranie, komendy, dyktowanie tekstu, aplikacje Vlingo i Google
  • Aparat fotograficzny 8 Mpix (3264×2448), LED, AF
  • Przednia kamera 2 Mpix, wideorozmowy
  • Funkcja kamery nagrywanie wideo 1080p 30fps, ciągły autofocus
  • Odtwarzacz MP3 MP3, AAC, AAC+, eAAC+, WMA, OGG, AMR-NB/WB, WAV, MID, AC3, FLAC, XMF
  • Odtwarzacz wideo MP4 (H.264, H.263), AVI (DivX, XviD), 3GP, WMV, MKV
  • Radio FM z RDS,
  • Akumulator Li-Ion 1650 mAh
  • Czas czuwania do 710 h
  • Czas rozmowy do 18 h
  • Wymiary 66,1 x 125,3 x 8,49 mm
  • Waga 116 g

Co w pudełku
W czarnym, niewielkim pudełku z Galaxy S II nie znajdziemy wiele: telefon, baterię, ładowarkę z długim kablem (nieodłączonym), osobny kabel USB, słuchawki stereo dokanałowe „gumki”, osobne zapasowe końcówki na słuchawki, instrukcję obsługi i gwarancję. I to wszystko. Jak na telefon z górnej półki, to bardzo skromny zestaw. Przede wszystkim brakuje kabla MHL – czyli HDMi w USB. Za jego pomocą można podłączyć się do TV HD, ale najpierw trzeba takie akcesorium mieć. Samsung tu się bardzo nie postarał – konkurencja coraz częściej dodaje takie kable (np. Nokia w N8), a co gorsze – to bardzo nietypowy typ złącza i byle jaki kabel nie załatwi sprawy. Być może Samsung chce się wzorować na Apple i zamierza czerpać zyski z wielkiego asortymentu akcesoriów. Dla Galaxy S II już jakiś czas temu zapowiedziano kilka interesujących dodatków, tylko jak na razie żadnej z tych rzeczy nie można kupić.
I jeszcze jedna rzecz – nie ma karty pamięci! Być może telefony kupione u różnych operatorów i dystrybutorów będą nieco inaczej wyposażone i karta się w nich znajdzie, jednak zestaw sklepowy, opisywany jest w tej recenzji, był pozbawiony karty.
Tak skromny zestaw i niekonsekwentne podejście do akcesoriów to wielki minus dla producenta, ale dość narzekań. Czas przyjrzeć się głównemu bohaterowi naszego testu.

Po rozpakowaniu
Ale on lekki i płaski! – to pierwsze wrażenie, które przychodzi na myśl, gdy się weźmie Galaxy S II do ręki. Telefon waży tylko 116 g, w klasie smartfonów jest to przysłowiowe „piórko”. Jego grubość wynosi tylko 8,49 mm – nie ma nic bardziej płaskiego. Na jego tle modele konkurencji wydają się, również przysłowiowymi, „cegłami”.

Przód Galaxy S II wypełnia w całości wielka tafla szkła Gorilla Glass, pod którą umieszczono ekran, otoczony cienką nibymetalową ramką. Pod ekranem, gdy spojrzymy na frot telefonu, zobaczymy dwa przyciski dotykowe („menu” i „strzałka”) oraz fizyczny klawisz „Home”. Ten ostatni trochę przypomina touchpad, ale nim nie jest – to zwykły klikany przycisk z taniego plastiku, dość marnej jakości. Funkcjonalnie nie można mu nic zarzucić, ale w tym modelu Samsung mógł się trochę postarać i dać coś bardziej wymyślnego. Przycisk jest zbyt luźny – trochę rusza się na boki, razem z całą ramką.

Widać, że producent za wszelką cenę dążył do stworzenia jak najbardziej minimalistycznej konstrukcji – na boku obudowy znajdziemy tylko dwa przyciski (wyłącznik oraz pogłośnienie), a po wygaszeniu ekranu znikają nawet klawisze dotykowe. Poza przyciskami widać jeszcze tylko trzy elementy – wyjście mini jack 3,5 mm, gniazdo microUSB oraz niewielki otwór zaczepu na smycz.

Samsung od jakiegoś czasu unifikuje swoje telefony z serii Galaxy, dając im taki sam zestaw przycisków, w każdym modelu. To dobry pomysł, bo dzięki temu wzrasta spójność i rozpoznawalność marki i na przykład posiadacz i9000 od razu opanuje obsługę Galaxy S II. Osobiście brakuje mi tu jednak przycisku wyszukiwania i szkoda, że Samsung z niego na dobre zrezygnował. Pozwoliłoby to jednym ruchem palca wywoływać kontekstowe wyszukiwania w dowolnej aplikacji, np. w Android Market, przeglądarce WWW, w menu z aplikacjami itd. Brak „lupki”, znanej z Windows Phone 7 i wielu innych Androidów czasami utrudnia trochę pracę ze smartfonem, bo szukanie wyszukiwarki w menu nie zawsze jest wygodne.

Pierwszy model Galaxy S był krytykowany za swoją „plastikowość”. Jego następca również jest wykonany z tego materiału, jednak z o wiele większą dbałością o jakość. Wszystkie elementy zostały doskonale spasowane, nie pojawia się trzeszczenie, nawet po mocnym nacisku. To przede wszystkim efekt ogólnych zmian konstrukcyjnych. W wielu telefonach Samsunga pokrywa baterii jest jednocześnie tyłem urządzenia. Tu jest inaczej: producent zamontował klapkę baterii w większej ramie, która jest mocno scalona z przodem. W dolnej części tej ramy znajdziemy wyraźne wybrzuszenie – wewnątrz kryją się podzespoły, a jednocześnie całość pozwala na lepszy uchwyt – bez zgrubienia Galaxy S II mógłby wypaść z dłoni.

Klapka baterii to wyjątkowo ciekawy „patent”. Jest ona tak bardzo cienka, że aż się ciśnie na usta porównanie – „jak papier”. To wrażenie mija, gdy się złoży cały telefon – wtedy okazuje się, że pokrywa baterii jest dobrze dopasowana, a po założeniu klapki obudowa staje się twarda i zwarta jak czarna, płaska tabliczka. Muszę jednak dodać, że dwa razy zdarzyło mi się, że klapka sama się lekko odchyliła – odczepiły się górne haczyki. Być może po kilku miesiącach używania takie zjawisko będzie się nasilać (ale nie musi).

W Galaxy S II producent zrezygnował z lakierowanych paneli. Pokrywa baterii jest chropowata – na jej powierzchni jest widoczny i wyczuwalny pod palcami specyficzny wzorek, który sprawia, że telefon lepiej leży w dłoni i nie brudzi się. Brawo, to naprawdę dobre rozwiązanie!

 

Lśniący lakier znajdziemy tylko na wspomnianym zgrubieniu w dole obudowy. I to jest, niestety, niezbyt dobra wiadomość. Już po kilku dniach używania ta część zaczęła się przecierać – w miejscu, którym telefon styka się np. ze stołem. Mimo wielkiej dbałości o Galaxy S II (gdy się dało, kładłem telefon na miękkiej powierzchni – np. na pokrowcu), nie udało się tego uniknąć – może więc klapka na cały tył jest lepszym rozwiązaniem, bo przynajmniej można ją wymienić? Tu już zostajemy z tymi rysami na zawsze.

Druga niepokojąca rzecz to otwór głośnika, który również jest ulokowany na zgrubieniu – jeżeli wpadną nam do środka drobinki kurzu czy nawet piasku, trudno będzie je wydobyć. Otwór jest głęboki, słabo zabezpieczony przez zabrudzeniem.

Jest jeszcze jeden szczegół z tyłu obudowy, na który trzeba zwrócić uwagę – obiektyw aparatu fotograficznego. Ten element również jest narażony na obcieranie. Gdy Galaxy S II leży na płaskiej powierzchni, opiera się na szkiełku cyfrówki. Może to doprowadzić do zarysowania obiektywu. Muszę jednak przyznać, że inaczej niż w przypadku dolnej części obudowy, po testach nie dało się zauważyć ani jednej ryski w tym miejscu.

Mimo drobnych niedociągnięć konstrukcję i wykonanie Galaxy S II należy ocenić jak najlepiej. Plastikowe elementy nie rażą, jak w starszych modelach, za to całość jest lekka – takiego efektu nie udałoby się osiągnąć, stosując aluminium (kojarzone ostatnio z modelami high-end).

 

Ekran
Wyświetlacz w Galaxy S II (4,27 cala, 480 x 800 pikseli, 16 mln kolorów) stał się „sławny”, jeszcze zanim telefon trafił do sprzedaży. Najnowsza technologia Samsunga, czyli Super AMOLED Plus, to efekt nieustających prac inżynierów koreańskiego producenta. Już Super AMOLED w pierwszej wersji, znanej z Galaxy S i9000, stał się wyznacznikiem jakości, chociaż pojawiły się też narzekania na drobną ziarnistość, za którą odpowiada typ matrycy PenTile. Teraz ten problem nie istnieje, a PenTile został wyparty przez rozwiązanie o nazwie Real-Stripe. Galaxy S II zachował wszystkie zalety ekranu poprzednika – piękne kolory, głęboką czerń, dobre kąty widzenia, rewelacyjną czułość, świetny kontrast – a zarazem jest pozbawiony ziarnistości. To dlatego, że nowy Super AMOLED Plus ma więcej subpikseli, z których jest złożony jeden punkt ekranu. Zwykły Super AMOLED w ekranie WVGA miał ich dokładnie 768 tys., w wersji Plus jest ich już 1 mln 152 tys. Ponadto każdy subpiksel ma taką samą wielkość, a łączna ich liczba w jednym punkcie ekranu wynosi 12.
Wszystko to sprowadza się do jednego – wyświetlacz w Galaxy S II nie ma sobie równych. Trudno wskazać jakąkolwiek jego wadę i deklasuje nawet ekran z iPhone’a 4, mimo niższej rozdzielczości. Oczywiście Retina z telefonu Apple’a ma lepszą rozdzielczość i gęstość pikseli, ale chodzi też o kolory, kontrast, widoczność w słońcu, czułość, no i… rozmiar. I mimo tego, że po uważnym przyjrzeniu się w SGS2 można dostrzec piksele, to moim zdaniem w codziennym używaniu przyjemność jest nieporównywalnie większa niż w iPhone 4.

Jak wspomniałem, ekran w SGS II świetnie reaguje na dotyk, bardzo wygodnie się pisze na klawiaturze ekranowej (w tym Swype z polskim słownikiem), świetnie działa 10-punktowy mult-touch, a do tego mamy jeszcze ciekawe funkcje dodatkowe – obsługę gestów ekranowych. Polega to na tym, że po dotknięciu ekranu w dwóch punktach możemy przybliżać i oddalać wyświetlaną treść (np. stronę internetową), kiwając telefonem w przód i w tył. W sumie nie wiem czy jest to rzeczywiście coś potrzebnego, są, nie korzystam, ale im więcej opcji do wyboru, tym lepiej.
Galaxy S II ma komplet czujników, w tym światła i zbliżeniowy. Po przysunięciu telefonu do ucha w trakcie rozmowy, ekran wygasza się (tu nie odnotowałem żadnych problemów), również można korzystać z automatycznego ustawienia jasności ekranu w zależności od oświetlenia na zewnątrz – tu z kolei bywają problemy, czujnik nie zawsze zachowuje się, jak należy i ekran zbyt często mruga.

Jaki on szybki!
Nie tylko ekran jest atutem Galaxy S II – jest nim także kompozycja sprzętowa. Mocnym punktem smartfonu jest zintegrowany układ Exynos 4210, który został opracowany przez Samsunga. Główny procesor w tej jednostce to dwurdzeniowy Cortex A9 o taktowaniu 1,2 GHz, a za przetwarzanie grafiki odpowiada moduł ARM Mali-400 MP. Razem daje to ogromną moc przeliczeniową, która powinna się sprawdzić w wymagających grach 3D, pozwala także na dość dobrą obsługę (nagrywanie i odtwarzanie) wideo 1080p. Na dodatek Galaxy S II został wyposażony w 1 GB RAM (realnie 822 MB, z czego ponad 300 MB jest stale zajęte przez system), co daje spory zapas mocy i pamięci. Benchmarki dowodzą, że Samsung i9100 jest jednym z najszybszych w świecie smartfonów, a konkurencyjne modele, z układami Tegra 2, wypadają gorzej lub na podobnym poziomie.

Niestety, tuż po premierze wyszło na jaw, że w tej beczce miodu jest łyżka dziegciu. Chodzi o GPU – Mali-400 MP. Układ ten, mimo że spełnia standard OpenGL ES 2.0, nie radzi sobie z wieloma nowymi grami, jak Asphalt 6, i innymi produkcjami Gameloftu. Problem nie dotyczy mocy, bo tej Galaxy S II ma aż nadto, lecz tego, że deweloperzy gier przygotowywali dotąd swoje produkcje pod inne moduły graficzne: Adreno, PowerVR SGX i Tegra 2. GPU w Galaxy S II jest jeszcze zbyt nowy. Problem sięga zresztą głębiej – w konkurencyjnych układach graficznych są stosowane niezgodne ze standardami rozszerzenia. Mali-400 MP ściśle się trzyma OpenGL ES 2.0.

Pozostaje mieć nadzieję, że deweloperzy szybko umieszczą gry dedykowane Mali-400 MP w swojej ofercie. Do tego czasu jednak nie można polecić Galaxy S II jako konsoli do gier, mimo przeogromnej mocy. Szkoda, marnuje się wielki potencjał tego smartfonu.

W specyfikacji Galaxy S II możemy przeczytać, że telefon wyposażono w 16 GB pamięci wewnętrznej. W rzeczywistości jest jej trochę mniej – miejsce na instalacje plików ma 2 GB, zaś tzw. wewnętrzna karta pamięci – 11,5 GB, czyli razem 13,5 GB. Do tego możemy dołożyć maksymalnie 32 GB na wymiennej karcie microSD.

Poniżej screeny z wynikami populartnych benchmarków:

Stabilność vs bugi
W przeciwieństwo do swojego poprzednika, Galaxy S II nie stosuje już systemu plików RFS, tylko lepszy, wydajniejszy EXT4. Najważniejsza różnica to większa szybkość zapisu i odczytu danych, co przekłada się na ogólną wydajność systemu i brak lagów. Lagi były poważnym problemem w Galaxy S i9000, zwłaszcza w czystym, niemodowanym sofcie, tutaj nic takiego nam nie grozi. Nie ma potrzeby używania lagfixa, nie zobaczymy też czarnych ekranów. Podczas testów SGS II ani razu mi się nie zawiesił, nie zdarzały się nawet chwilowe przycinki – telefon po prostu lata.
Nie obyło się jednak bez dziwnych przygód. Po pierwsze zdarzyło się raz, że po wyłączeniu telefonu za pomocą przycisku, czyli w sposób bezpieczny, a później po ponownym włączeniu, uszkodziła się karta pamięci (własna karta 8 GB, klasa 6). SGS II nie chciał jej czytać, polecając sformatowanie, również nie udało się jej uruchomić poprzez czytnik na PC. Musiałem sformatować kartę i utraciłem tym samym całą, zebraną tam kolekcję plików MP3 (na szczęście do odzyskania). Strach pomyśleć, co by było, gdybym przechowywał tam np. ważne zdjęcia, robione za pomocą Galaxy S II. Trudno powiedzieć, czy to jednorazowy przypadek, czy też może jakaś wada telefonu/oprogramowania, która prowadzi do uszkodzeń karty.
Raz zdarzyło się też, że telefon sam się zrestartował. Kilka razy pewne doinstalowane aplikacje zamykały się z błędem „force close”, ale to raczej ich wina, a nie Galaxy S II.

Jako telefon
Funkcje telefoniczne w Galaxy S II sprawiają się bez zarzutu. Znany już z innych modeli Samsunga dialer pozwala na inteligentne wybieranie (po wpisaniu pierwszych liter lub cyfr wyświetlane są zgodne kontakty), szybkie wybieranie, łatwy dostęp do książki kontaktów i historii aktywności (nie tylko połączeń, także SMS).

Jakość połączeń głosowych jest bez zarzutu, wyraźnie słychać rozmówcę, nie ma też problemu ze zrozumieniem użytkownika Galaxy S II. Dużą zaletą smartfonu jest możliwość prowadzenia rozmów wideo – i to w pełnym trybie, po 3G. To w Androidzie wciąż jest rzadkość – chociaż powstają modele z przednią kamerą, niektóre z nich nie dają możliwości zestawienia połączenia wideo bez instalacji dodatkowych aplikacji i nastawione są raczej na aplikacje VoIP typu Fring. W Galaxy S II nie ma takich wymogów – połączenie wideo nawiązywane jest po ikonki w aplikacji telefonu.

Komunikacja
Komunikacyjnie Galaxy S II ma bardzo dużo do zaproponowania. Dzięki wsparciu technologii HSPA+ użytkownik może liczyć na transfer danych z teoretyczną prędkością do 21 Mbps przy odbiorze i 5,76 Mbps podczas wysyłania. W praktyce zależy to od wielu czynników, w tym przepustowości i zasięgu sieci, przy czym mi udawało się uzyskać około 5100 kbps podczas ściągania i około 1650 w uploadzie. Wyniki potrafiły się różnić niekiedy nawet trzykrotnie (w dół), najgorsze były wtedy, gdy telefon leżał na biurku. W 2.5G, 3G i 3.5G Galaxy S II działał niezawodnie, nie miałem najmniejszych problemów z szybkością i stabilnością.
Inaczej rzecz się ma z WiFi, które w SGS II działa w standardzie WiFi 802.11 a/b/g/n. Na forach internetowych można przeczytać o licznych problemach w działaniu Wi-Fi na SGS II. Niektórzy winią za to „feralne” typy routerów. U mnie było tak: na początku połączenia były szybkie i niezawodne. Później zaczęły się pojedyncze problemy, które zbiegły się chyba z aktualizacją softu przez KIES (do wersji KE2). Po kolejnych kilku dniach rwanie połączeń i problem z pobieraniem danych przez WiFi nasiliły się jeszcze bardziej – smartfon niby był zalogowany do sieci, ale nie synchronizował poczty i nie pozwalał wejść do Internetu. Żaden z innych Androidów, które miałem okazję używać, tak się nie zachowywał. Pomogła mała rekonfiguracja routera, ale po jakimś czasie znów zaczęły się problemy – dostęp do internetu zniknął nagle w ciągu dnia. Jeszcze jedna rekonfiguracja i dopiero po tym SGS II odzyskał dawną sprawność łączenia się. Takie coś nie powinno mieć miejsca – przecież nie wszędzie będziemy mogli dokonywać zmian w konfiguracji routera. Co więcej, zmiany ustawień routera nie miały w sobie żadnej prawidłowości – na tych samych ustawieniach SGS2 raz działała, raz nie.

Pomijając powyższe, odnotowałem też problemy z wzbudzaniem WiFi po uśpieniu albo bardzo długie uzyskiwanie adres IP. Problem dotyczył tylko jednego routera, na dwóch innych takich objawów nie zaobserwowałem.

Do naszej dyspozycji jest Bluetooth 3.0 oraz USB 2.0. Z tym żadnych problemów nie miałem – łączenie przebiegało bezbłędnie i szybko. Szkoda tylko, że Samsung nie wymyślił przez te kilka lat dobrego interfejsu, który pozwala na wybór różnych opcji połączeń USB. W domyślnych ustawieniach, po podłączeniu kabla USB włącza się tryb Kies (MTP ).

A udostępnianie internetu z telefonu do PC przez USB? Gdy kabel USB jest podłączony, trzeba wejść głęboko do menu, odszukać „Udostępnianie internetu” i tam dopiero zaznaczyć „Udost. przez USB”. Strasznie to zagmatwane i nieintuicyjne – w swoim flagowym modelu Samsung mógł już pomyśleć o takim panelu połączeń, jak ma HTC, gdzie wszystkie opcje dostępne są w jednym miejscu po podłączeniu kabla USB.

Samsung Galaxy S II wyposażony jest także w Wi-Fi Direct, czyli technologię, która ma być konkurentem dla Bluetooth. Za jej pomocą można wysyłać pliki do urządzeń bezprzewodowych – szybciej i w szerszym zakresie niż BT. Niestety, z powodu braku kompatybilnych urządzeń, nie udało mi się przetestować tej funkcji.

System
Samsung i9100 działa na systemie Android w najnowszym wydaniu 2.3 Gingerbread. Do tego producent oddał do naszej dyspozycji swoją nakładkę TouchWiz 4.0 (TouchWiz UX). Jest to rozwiniecie interfejsu znanego z pierwszego Galaxy S. Nakładka została przeprojektowana, pojawiło się sporo drobnych smaczków, jednak ogólne działanie pozostaje bez zmian. Na uwagę zasługują nowe lub unowocześnione widgety, które można w większości (nie wszystkie) skalować. Wystarczy przytrzymać na chwilę palec na ekranie, a w rogu widgetu pojawi się „zaczep”, którym można zmienić wielkość wybranego elementu.

Wśród ciekawych widgetów należy wymienić: zegar cyfrowy, stację pogodową AccuWeather, kalendarz w kilku rozmiarach, podgląd skrzynki odbiorczej e-mail, „żółtą karteczkę” notatnika czy przyciski kontaktów, do których można przypisać wybrane osoby z książki adresowej. Bardzo efektownie wygląda ruchomy widget z aktualnościami, który prezentuje zdjęcia i nagłówki z serwisu APMobile. Niestety, tylko z niego – nie można dołączyć własnych kanałów RSS. W zasobniku z widgetami – który tym razem jest umieszczony w dole ekranu, jak w bada OS – znajdziemy też kilka zegarów analogowych, dziennik, zakładki, widgety Google itp. Bardzo ciekawie wygląda tryb edycji ekranów – wszystkie elementy możemy dowolnie przestawiać, czemu towarzyszą miłe dla oka efekty 3D i animacje. Dopiero po jakimś czasie dostrzegamy pod tym wszystkim pewne niedostatki – w nowej wersji TouchWiz brakuje wielu „oczywistych” widgetów, które nawet były we wcześniejszej wersji – na przykład serwisów SNS.
Tradycyjnym elementem TouchWiz są też zintegrowane z systemem aplikacje, znane już z poprzednich modeli z serii Galaxy: Social Hub, Readers Hub, Music Hub i Game Hub. Pierwszy to bardzo dobry integrator kont i skrzynek odbiorczych, drugi daje dostęp do aplikacji do czytania e-prasy i e-książek (aplikacje PressDisplay, Kobo i Zinio), trzeci to sklep muzyczny 7Digital, zaś Game Hub to (skromny niestety) katalog gier, gdzie mamy m.in. dostęp do kilku niezbyt nowych pozycji Gameloftu.

Jeszcze słowo o SocialHub, dla osób, które wcześniej nie zetknęły się z tym programem. Posługując się nim, uzyskamy szybki dostęp do wszystkich kont swojej poczty e-maila, skrzynki SMS, multikomunikatora IM, a także serwisów społecznościowych Facebook, Twitter, LinkedIn i MySpace. Dzięki SocialHub możemy więc szybko sprawdzić pocztę na wszystkich kontach, rozpocząć chat w którymś z komunikatorów, a także przeczytać wpisy naszych znajomych na Facebooku oraz – w osobnej zakładce – odczytać wiadomości prywatne z Facebooka lub Twittera. Zaletą SocialHub jest to, że wszystko zostało umieszczone w jednym miejscu. Co więcej, dodane konta integrują się z systemem, dzięki czemu kontakty z Facebooka dołączane są do książki kontaktów telefonu. Niestety, Social Hub nie daje pełnego dostępu do wszystkich funkcji Facebooka czy Twittera, a synchronizacja tych serwisów trwa trochę za długo. Jeżeli więc ktoś stale korzysta z serwisów społecznościowych, nie uniknie instalacji dedykowanych aplikacji.

TouchWiz sięga swymi „mackami” głęboko w Androida – do menu ustawień, do aplikacji telefonu, skrzynki SMS czy kalendarza – tu niewiele się zmieniło. Wszystko jest wygodne i łatwe w obsłudze, ergonomia interfejsu jest na najwyższym poziomie.

Narzędzia
W pamięci Galaxy S II znajdziemy kilka dodatkowych programów. Na przykład Kies air, czyli narzędzie, które zapewnia dostęp do zasobów telefonu (kontakty, wiadomości, multimedia itp.) przez Wi-Fi, z poziomu dowolnej przeglądarki. To bardzo przydatna alternatywa dla pełnego pakietu Kies, który instaluje się na komputerze. Oczywiście z ograniczeniami – Kies air nie daje możliwości aktualizacji firmware.

W reklamówce Samsunga można zobaczyć, jak kierowca samochodu obsługuje Galaxy S II za pomocą samego głosu – wydaje komendy, a telefon je wykonuje. I faktycznie, to działa, szkopuł w tym, że nie w języku polskim. Do wyboru jest kilka języków, m.in.: angielski, niemiecki i francuski. Funkcję tę realizuje specjalna aplikacja firmy Vlingo. Głosem można nawiązać połączenie, wysłać SMS-a, uruchomić nawigację… Co więcej, po włączeniu „trybu prowadzenia pojazdu” telefon, głosem lektorki, informuje nas o nadchodzących wiadomościach SMS. Dla większej części polskich użytkowników wszystko to pozostaje jednak bezużyteczne. Na otarcie łez pozostają skromniejsze, ale w pełni spolonizowane funkcje głosowe Google Voice Search.

Przydatną aplikacją jest Polaris Office – zaawansowany pakiet biurowy, który pozwala przeglądać, tworzyć i edytować pliki Worda, Excela i PowerPointa. Możemy też skorzystać z pracy w chmurze internetowej, za pomocą serwisu Box.net. Polaris Office ma naprawdę dużo narzędzi do formatowania tekstu, jednak praca na nim jest umiarkowanie wygodna. Np. w edytorze tekstu niewygodna jest ruchoma „kartka”, na której piszemy (ciągle się przesuwa na boki), stosowane są brzydkie fonty, w których polskie znaki są dziwnie zniekształcone, nie ma też domyślnego kursora zaznaczenia i czasami trudno trafić między litery. To zupełnie inne doświadczenie niż podczas pisania np. SMS-a.

W Galaxy S II nie zabrakło także takich narzędzi, jak: menedżer plików, menedżer zadań (z widgetem), dyktafon, zadania, mini dziennik czy kalkulator.

Razi trochę brak jakiejkolwiek aplikacji nawigacyjnej – nie licząc standardowego Google Maps. Szkoda, bo Galaxy S II ma rewelacyjny odbiornik GPS – szybko łapie fiksa i nie wykazuje objawów nadmiernych skoków. Żeby się cieszyć prawdziwą nawigacją w SGS II, trzeba kupić jakąś aplikację w Markecie.

Aplikacje internetowe
Duży ekran i wydajność Galaxy S II zachęcają, by korzystać z internetowych funkcji smarftonu. Tu Samsung i9100 spisuje się bez zarzutu i z powodzeniem może pełnić funkcję „kieszonkowego tabletu”. Przede wszystkim na pochwałę zasługuje przeglądarka – jest to aplikacja znana z innych Androidów, z silnikiem WebKit, ale rozbudowana przez Samsunga. Program świetnie radzi sobie z obsługą Adobe Flash 10.2. Można np. odtwarzać naraz kilka filmików wideo wklejonych na jedną stronę WWW, a nawet otworzyć dodatkowe okna z innymi filmami na stronach i przełączać się między nimi bez najmniejszego opóźnienia. Galaxy S II również doskonale radzi sobie z obsługą internetowych gier Flash – co prawda nie wszystkie zawsze się udaje w pełni uruchomić, ale ograniczeniem nie jest brak mocy, tylko konieczność wykorzystania fizycznej klawiatury czy myszki. Przeglądanie stron WWW to prawdziwa przyjemność – wszystko działa szybko i sprawnie, nawet na dużych portalach, przeładowanych Flashem. W aplikacji Samsunga zabrakło tylko jednego – możliwości zdefiniowania, czy przeglądarka ma otwierać strony w widoku mobilnym czy w pełnym komputerowym. W rezultacie wiele serwisów przełącza się automatycznie na uproszczone wersje mobilne, jak dla słabszych modeli, co w przypadku SGS II nie ma większego uzasadnienia.

Wśród aplikacji internetowych nie mogło oczywiście zabraknąć zaawansowanego klienta poczty e-mail (nie licząc standardowego Gmaila). Narzędzie to zapewnia obsługę kont POP3, IMAP, wspiera Exchange oraz pocztę Hotmail, Google i Yahoo. Program jest ściśle zintegrowany z Social Hub, w którym są dodawane poszczególne konta i skąd możemy uzyskać dostęp do poszczególnych skrzynek. Oczywiście nie musimy korzystać z huba – po dotknięciu ikonki „E-mail” otwiera się osobna aplikacja z poszczególnymi kontami. Program pozwala na wygodne sortowanie poczty elektronicznej na różne sposoby, grupowe usuwanie e-maili i bez problemu otwiera załączniki w rozpoznawalnych formatach.

Uzupełnieniem powyższych aplikacji jest wspomniany już multikomunikator IM, który daje dostęp do kont Live Messanger, Google Talk, Yahoo!. Szkoda, że nie znalazło się tu miejsce dla polskiego Gadu Gadu, ale to zapewne wynika z ograniczeń licencyjnych.

Multimedia
Odtwarzanie wideo i muzyki to jedna z największych zalet Galaxy S II. Dzięki dużej mocy telefon bez problemu odtwarza filmy w Full HD, czyli 1080p (1920 x 1080). Jest to pułap nieosiągalny dla smartfonów z jednordzeniowymi procesorami, nawet nie wszystkie laptopy są w stanie płynnie obsługiwać wideo o tak dużej rozdzielczości. W Internecie pojawiły się opinie, że Galaxy S II ma problemy z 1080p, nawet w przypadku filmów kręconych wewnętrzną kamerą. Jest to zupełna nieprawda. Zainstalowany odtwarzacz Samsunga pozwala na odczyt plików w różnych formatach – AVI (Divx, Xvid), MP4, MKV, MOV i innych – i w każdym z nich świetnie sobie radzi z Full HD. Oczywiście może się zdarzyć, że filmy o bardzo wysokim bitrate będą się zacinać, jednak dostępne w Internecie trailery 1080p filmów kinowych i inne tego rodzaju materiały wideo, które stanowiły podstawę testów, takich problemów nie sprawiały. Spokojnie można zatem umieścić w pamięci SGS II swój ulubiony film z DVD czy Blu-ray, a do tego – co ważne – odtwarzacz Samsunga obsługuje napisy (także z polskimi znakami) w formatach SUB i SRT – polecam szczególnie ten ostatni.

No dobrze, ale na czym odtwarzać te pliki 1080p? Na ekranie telefonu? Też, ale pełnię multimedialnych zalet Galaxy S II pokazuje dopiero po podłączeniu do telewizora. Możemy to zrobić na dwa sposoby – po pierwsze przez AllShare, czyli wszechstronną technologię DLNA, która pozwala na nadawanie multimediów do kompatybilnych urządzeń przez Wi-Fi. Po drugie – wyjście HDMI. Ale gdzie to złącze, przecież jest tylko microUSB? Otóż Samsung zastosował zupełnie nowe rozwiązanie – MHL, czyli technologię HDMI w USB. Wystarczy podpiąć specjalny kabelek do złącza microUSB w telefonie i jego drugi koniec podłączyć do TV. Niestety w zestawie nie otrzymujemy takiego kabla, trzeba kupić oddzielnie, dostępne są też różnego typu adaptery .

Odtwarzacz muzyczny to aplikacja dobrze znana już z poprzedniego Galaxy S, ale po drobnym liftingu. Program został znacznie uproszczony – nie ma na przykład trybu cover flow, okładki są wyświetlane tylko w formie listy lub jako siatka miniatur. Jest mniej efektownie, ale bardziej funkcjonalnie – można łatwiej wybrać poszczególne utwory. Brzmienie muzyki możemy dostosować do swoich potrzeb, korzystając z korektora – nie tylko z gotowych schematów (pop, jazz, dance, rock itp.), ale także korektora graficznego. Ponadto istnieje też zestaw efektów – sala koncertowa, podbicie basów, na zewnątrz itp.

W testowanym egzemplarzu dała się zauważyć drobna wada oprogramowania – aplikacja źle się spisywała po zminimalizowaniu do paska powiadomień. Próba zatrzymania utworu powodowała, że zamiast tego uruchamiał się inny, zupełnie przypadkowy plik. Błąd ten jednak został naprawiony w jednej z aktualizacji firmware.

Inny bug to taki, że żeby wyłączyć odtwarzacz zminimalizowany do paska powiadomień, trzeba najpierw przywołać pełne okno aplikacji, nacisnąć stop i dopiero zamknąć program. Bez tej czynności odtwarzacz wciąż będzie na pasku powiadomień, nawet gdy nie słuchamy muzyki.

Ocena brzmienia muzyki to sprawa subiektywna, zależy od wielu czynników – w tym jakości plików i gatunku samej muzyki. Moim zdaniem Samsung Galaxy S II to doskonały odtwarzacz MP3 i prawie do niczego nie mam tu zastrzeżeń. Muzyka brzmi soczyście, głośno, bez szumów, nawet na dołączonych do zestawu słuchawkach dokanałowych, typowych dla Samsunga (tylko trzeba je dobrze umieścić w uchu, bo czasami się obluzowują). Zewnętrzny głośnik nie zapewnia już tak dobrego brzmienia, jest trochę zbyt „płaski”, ale z powodzeniem nadaje się do słuchania wbudowanego radia FM (słuchawki muszą być podłączone). Jedyny problem, jaki zauważyłem, to że przy gorszej jakości MP3 trudno ustawić na domyślnych schematach efektów i equalizera zadowalające brzmienie – czasami dźwięk jest na przykład zbyt płaski, a po dodaniu efektu „Podbicie basów” pojawiało się przesterowanie.

Aparat i kamera
Kontynuujemy opis mocnych stron Galaxy S II – aparat cyfrowy i kamera to też mocne atuty tego smartfonu. Wadą jest brak sprzętowego spustu migawki, ale pozostałe rzeczy do długa lista zalet. Aparat fotograficzny pozwala na robienie zdjęć 8 Mpix, ma szereg zaawansowanych ustawień jak z normalnej cyfrówki – to już standard u Samsunga – oraz doświetlenie LED. Wśród smartfonów z Androidem jest to jeden z najlepszych aparatów – zdjęcia są ostre i dobrze oddają kolory. I tylko w zbyt jasnym świetle (słońce) barwy trochę bledną, w ciemnościach pojawia się spora ziarnistość. W nocy zdjęcia wychodzą niestety raczej słabo, nawet w trybie nocnym albo po ustawieniu maksymalnej czułości ISO 800. Na przykład zrobienie wyraźnej fotki na oświetlonej latarniami ulicy nie jest proste, często zdjęcia są za ciemne i poruszone. Pomijając jednak to, myślę, że SGS II z powodzeniem może zastąpić cyfrówkę na wakacjach, trudno zrobić nieudane zdjęcie za jego pomocą.

Równie dobrze działa kamera. Maksymalna rozdzielczość to 1080p przy 30 fps. W rzeczywistości liczba klatek na sekundę się waha, spada nawet do ok. 24 fps, co zależy od warunków oświetleniowych. Podobnie jak w przypadku zdjęć, w nocy trudno o zrobienie dobrego nagrania – czasami po prostu „widzę ciemność”. Wideo jest zapisywane w formacie MP4, z kodowaniem obrazu H264 i dźwięku AAC. Chyba żaden z dostępnych w tej chwili na rynku smartfonów nie ma tak dobrej kamery.

Uzupełnieniem funkcji aparatu i kamery są edytory zdjęć i wideo – dwie aplikacje, które pozwalają wyedytować lub ciekawie zmontować obrazy. Efekt naszych artystycznych zmagań możemy wysłać znajomym lub opublikować na Facebooku.

Przykładowe zdjęcia zrobione Galaxy S II:

Testowy filmik wideo (otworzy się w nowym oknie)

Bateria
Tyle funkcji, taki ekran, jak to się odbija na czasie pracy baterii? Z tym nie jest aż tak źle. Akumulator o sporej pojemności 1 650 mAh zapewnia pełną dobę działania, nawet przy dość intensywnym wykorzystaniu – muzyka, Internet, gry, stale synchronizowana poczta e-mail. Bardziej racjonalne stosowanie SGS II da nam dwa dni pracy. W porównaniu do innych telefonów z Androidem, jest nieźle – w analogicznych zastosowaniach inne modle podobnej klasy (z ekranami ok. 4 cale i WVGA) potrafiły odmówić posłuszeństwa już po ośmiu czy 12 godzinach. Muszę jednak przyznać, że u mnie SGS II wymaga częstszego doładowywania – używam tego telefonu ile się da, albo gram, albo słucham muzyki, albo oglądam wideo itd. – przy takim sposobie wykorzystania telefonu nie ma szans na więcej niż 10-12 godzin pracy.

Podsumowanie
Samsung Galaxy S II jest pod wieloma względami smartfonem wzorcowym: ma świetny ekran, oszałamiającą wydajność, dobre nagrywanie i odtwarzanie wideo, niezłe brzmienie muzyki, intuicyjny interfejs, sporo wartościowych aplikacji, a na dodatek przyzwoitą baterię. Na plus trzeba też zaliczyć jakość wykonania. A na minus? Brak kompatybilności układu grafiki Mali-400 z nowymi grami, nie do końca przemyślaną obsługę HDMI, brak przycisku aparatu, brak diody informującej o zdarzeniach, no i może dość wysoką cenę – 2 299 zł to kwota wyższa niż cena za pierwszy model Galaxy S w dniu debiutu rynkowego. Mały minusik należy się też za ramkę na tylnej części obudowy, podatną na przetarcia, oraz nieco zbyt luźny, tani w dotyku przycisk pod ekranem. Nie są to wady bardzo duże i nawet z nimi Galaxy S II jest świetnym wyborem dla każdego wymagającego użytkownika. Osobiście uważam, że jest to bezsprzecznie najlepszy smartfon, który można kupić na polskim rynku, a być może też i najlepszy w ogóle.

Na plus
+ Lekki i płaski
+ Świetne wykonanie
+ Bardzo ładny ekran o żywych kolorach
+ Szybki, ma dużo pamięci
+ Dobry aparat i nagrywanie wideo
+ Dobry odtwarzacz muzyki
+ Czuły odbiornik GPS
+ Wygodny interfejs, przydatne aplikacje

Na minus
- Problemy z działaniem nowych gier
- Mało popularny typ wyjścia HDMI
- Problemy z Wi-Fi (być może wina softu)
- Możliwość zarysowania szkiełka obiektywu
- Skłonność do rysowania się obudowy w dolnej części na tyle
- Skromny zestaw sprzedażny, brak kabla MHL
- Brak diody informującej o zdarzeniach

  • Bociek

    Ja mam jedno nurtujące mnie pytanie: na screenach widać, że pośród 4 ikonek zamiast „Kontaktów” (jak u mnie) jest „E-mail”. Da radę jakoś w prosty sposób to podmienić?

    • http://samsungomania.pl SamsungFan

      Przecież to można dowolnie zmieniać, oprócz ikony Aplikacje. Wybiera się edycje i ustawia co się chce.

      • Bociek

        No to chyba nie wpadłem na to… ;) Dzięki

  • marcel

    Respect.szacun i ukłony dla tak wielkiej opisowej wszechwiedzy.
    Nabyłem go przed chwilą, po utracie wiary w iphone4.
    Człowieku, powalasz wiedzą i erutyzmem w jej przekazywaniu.
    Fantastyczny opis.mam nadzieję że się nie „nadzieję”..mogłem też wybarać note, ale ……
    Dzięki.po 3h, jestem oszałomiony,,,,(posty- oszołom wyłączam)
    Tnx.
    Norge rules
    Stay tune
    visit spiritmatic.last.fm
    Pozdro Polsko

  • Piotr

    a mój świecący czujnik jak świecił tak świeci :( teraz naprawdę myślę że to przez andka 2.3.4 i czekam na 4

    • Aga

      A nie możesz zaktualizować do 2.3.5?

  • Piotr

    mam zbrandowany SGS II w T-Mobile i niestety, choć chciałem ;)

    • Aga

      Więc albo zaniesiesz tel do serwisu (bo z tym światełkiem to dziwna sprawa),albo potraktuj to jako element świątecznego wystroju,w końcu swięta tuż-tuż a Ty masz już tel przyozdobiony (ja w tym celu zainstalowałam świąteczne animowane tapetki,a Ty masz takiego gotowca) :D

      • http://samsungomania.pl SamsungFan

        „potraktuj to jako element świątecznego wystroju”
        Hahaha! :-D Aga, Ty to potrafisz poprawić humor nawet w smętny jesienny wieczór :-)

        • Aga

          No wiesz,jak się nie ma co się lubi,to się lubi co się ma ;) i należy we wszystkim starać się odnaleźć jakiś pozytyw :D

  • Piotr

    ho ho ho Aga, byłaś grzeczną dziewczynką w tym roku? chcesz Nota czy ruzgę. Fakt mam już prawie choinkę, niech tylko zacznie migać jeszcze na zielono ten czujnik to przebiorę się za mikołoaja i zacznę rozdawać samsungi Note ;)

    • Aga

      Byłam grzeczna jak zawsze :D a Note w prezencie może być,się nie pogniewam kiedy go dostanę :D a co do zmiany światełka z czerwonego na zielone to proponuję kropelkę zielonego lakieru do paznokci :D

  • Piotr

    każdy kolor lakieru, byle nie czerwony… ( już mam światełko, i starczy) :) na razie poczekam na andka 4.0 i zobaczymy, hmm… Note bez świecącego czujnika …. marzenie

    • Aga

      Zaklej plasterkiem czy czymśtam :D

  • Piotr

    ,,, choć nie byłem grzecznym chłopcem w tym roku…

  • Rafcio

    SPROSTOWANIE do tego co napisano, adapter MHL posiada złącze micro USB do którego można podłączyć ładowarkę (tę którą dostaliśmy z telefonem) lub kabel usb i pobierać zasilanie z portu usb w telewizorze.

  • Janusz

    PODŁĄCZENIE DO TELEWIZORA!
    W artykule jest ŹLE opisane jak to NAPRAWDĘ działa. Adapter USB=>HDMI posiada wejście na standardową ładowarkę więc DZIAŁA Z KAŻDYM telewizorem! I nie ma problemu z kupnem adaptera – ja kupiłem „od ręki” w Media Markcie w Poznaniu i kosztuje 89 złotych. Mam 4-letnią Bravię i działa bez problemu! Jest to odwzorowanie ekranu w TV – więc działają wszystkie aplikacje a po obrocie telefonu jest wykorzystywany CAŁY EKRAN.

    • http://samsungomania.pl SamsungFan

      Pół roku temu nie było w sprzedaży żadnych akcesoriów MHL dla Galaxy SII. Teraz jest kilka kombinacji kabelkowo-wtyczkowych, ale wciąż pozostaje problem braku ładowania przez MHL – jeżeli ktoś używa jednego kabelka, to telefon może się wyczerpać w trakcie odtwarzania długiego filmu. Tego problemu nie ma w podwójnej przejściówce z dodatkowym USB do ładowania. Tu się z kolei robi plątanina kabli.

  • Janusz

    …z wyjątkiem – oczywiście… latarki! :)

  • Janusz

    No i nigdy (i w żadnym miejscu) nie miałem problemu z działaniem wi-fi. Mam A. 2.3.5.

    • http://samsungomania.pl SamsungFan

      Część uwag zawartych w recenzji jest już nieaktualna, dzięki aktualizacjom firmware.

  • Janusz

    …choć 25-go maja 2011 mogło jeszcze nie być takiego adaptera.

  • maciek

    sorki ze tu wejde ale szukam tych tapet
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/283e7113a3844799.html
    najlepiej 2 pierwsze;p dzieki z gorych i wesolych swiat

  • Akira

    Witam!
    Mam SGS2 już od pół roku. Obecnie mam już wersję androida 2.3.6. Jestem zadowolony z SGS2 puki co…hehe. Jeśli ktoś ma jakieś pytania co do tego telefonu lub ma jakiś problem to być może będę mógł pomóc. To mój nr.gg.:12420735. Pozdrawiam!

  • Piotr

    „SamsungFan” naprawde bardzo dokładnie opisał fon.Piątka i wielki szacun za to dla niego.Jednak,nie wszystkie wady są tak naprawde wadami.To,że na frontowej części jest ten kwadratowy przycisk(niby luźny)tak naprawde nie przeszkadza i nie widze w nim nic złego.Wifi działa wspaniale,a sterowanie głosem?…mieszkam w anglii od ponad czterech lat,ale mój angielski jest naprawde kiepski.I co?…o dziwo fon doskonale reaguje na moje polecenia w j,polskim(obojętne w jakich obcjach bym grzebał)nie mam z tym żadnego problemu.To naprawde bardzo wygodne choćby do serfowania po necie.Czepianie się tej biednej,wystającej tylnej części klapki,to również uważam za czepianie się psiego ogona.Przecież żaden problem w tym żeby kupić jakieś etui,czy kłaść fon na miękkich podłożach.Krótko mówiąc można czepić się wszystkiego i zawsze,ale przecież nie można wymagać ideału.Moim zdaniem fon jest wyjebany w kosmos.Nie mam nic do zarzucenia i pewnie długo będe cieszył się jego posiadaniem.Czego życzę również tym,którzy zdecydują się na ten model….

  • mariusz

    mam pytanie. czy w tym cudeńku da sie nagrywac rozmowy?

  • MarcinMk

    Mam do Was małe pytanie. Otóż mam okazję zamienić swoją nokie c6 (tak wiem: beznadziejny symbian)na SGS2 z Orange i tu pojawia się moje pytanie. Czy Galaxy s2 z Orange jest mocno okrojony przez brand, bo czytałem, że nawet wielkości ikon nie można zmieniać, a nie chce kombinować z softem w nowym telefonie. A więc jeśli ktoś ma z wyżej wymienionej sieci to jakby mógł niech da znać na numer GG : 9274756
    Z góry dzięki.

  • karol

    witam

    mam mały problem zainstalowałem sobie program kies ze strony samsunga a po podłączeniu telefonu sgs2 do komputera przez USB nie czyta mi go co może byc nie tak???
    dzięki za porady

  • karol

    witam
    mam pytanko jak odzyskać hasło? czy jest szansa? chciałbym przywrócić ustawienia fabryczne i najgorsze jest to, że nie pamiętam hasła :-( możecie mi powiedzieć (pomóc)gdzie mogę mogę to zrobić.

    z góry dzięki za porady

  • magda

    witam. mam problem z polączeniem wideo, dostaje komunikat ze nie mozna nawiazac polaczenia pomimo tego ze jestem w 3G, prosze o pomoc. magda

  • Kasia

    Hej.mam pytanie-jak w tym modelu blokuje sie klawiature?dziekuje z gory za odpowiedz I pozdrawiam.

    • Aga

      Przecież ten tel nie ma klawiatury :O

      • Jan

        Ooo boże jeakie idiotki…

  • whatever

    Czy ktos wie jak zmienic dzwiek smsa na inny niz systemowy?

    • Aga

      Do foderu z dźwiękami sms musisz wrzucić dowolnie wybrane przez siebie dzwonki,zostaną dodane do listy : Pamięć telefonu>System>Media>Audio.Albo zainstalować sobie aplikację Ringo (płatna wersja to Ringo Pro).

  • Wodzu

    Można jeszcze prościej. Ściągasz z marketu „zedge ringtones” i później wchodzisz w aplikację „sms” wybierasz lewy przycisk funkcyjny, ustawienia i na samym dole będzie „WYBIERZ DZWONEK” i otwierasz poprzez ściągniętą aplikację „zedge ringtones” a tam możesz ściągnąć dzwonek lub sygnał sms jaki tylko znajdziesz. Pozdro :-)

    • Aga

      A można,i można też zainstalować np. Handcent SMS,który oferuje personalizacje dzwonków ;)A co do Zedge to jeżeli jest to prostsze rozwiązanie to ja jestem królowa brytyjska :D nie każdemu chce się szukać dzwonków w necie,na ogół ma się swoje ulubione na kompie czy np. w innym telu :)

  • paweł

    Autor wspomina o braku przycisku ‚lupki’, ale przecież wystarczy przytrzymać przez sekundę przycisk menu w takim np. android markecie, czy nawet na ekranie głównym… i życie już nigdy nie będzie wyglądać tak samo :)

    • http://samsungomania.pl SamsungFan

      To prawda, ale niektórzy wolą przycisk :-) Bo w menu za dużo szukania. Oczywiście to nie jest wielki problem.

Polski rynek akcesoriów do telefonów i tabletów powoli dogania zachodnie trendy.Niedawno na naszym rynku pojawiły się produkty, które tworzą zupełnie nową jakość w zakresieakcesoriów ochronnych do urządzeń Apple oraz pozostałych producentów. [...]

Recenzje

GALAXY SIII mini_8

Zeszłoroczny high-endowy smartfon koreańskiego producenta ‒ Galaxy S III ‒ podbił już serca wielu wymagających użytkowników. To właśnie tym [...]

Samsung_Galaxy_Camera_00

Pod koniec 2012 roku Samsung rzutem na taśmę wprowadził na rynek urządzenie, które wprawdzie nie jest pierwsze tego typu, ale z pewnością najbardziej [...]

Najnowsze komentarze

Wideoprezentacje

h2 class=