
Działające w tle aplikacje w smartfonach z Androidem mogą przynieść więcej szkód niż korzyści. Ale najpierw kilka słów o korzyściach. Wbrew obiegowym opiniom i przyzwyczajeniom z innych systemów mobilnych, pamięć RAM w Androidzie nie jest wartością samą w sobie. Czyli nie można powiedzieć, że więcej wolnego RAM-u to szybsze działanie systemu. Czasem jest dokładnie na odwrót. Niektóre aplikacje muszą działać w tle, potrafią jednak minimalizować zużycie zasobów. Takie aplikacje nie szkodzą, a w razie potrzeby – błyskawicznie się uaktywniają. Szybciej niż aplikacje uruchamiane „od zera”. Istnieje powiedzenie „wolny RAM, to zmarnowany RAM”. Dla wydajności systemu jest lepiej, by niektóre aplikacje miały swój przydział zasobów – po to właśnie w high-endowych modelach daje się dużo RAM, żeby rozdysponować go na różne procesy. W Androidach z niższej półki jest już gorzej – tu warto podjąć walkę o każdy MB pamięci.
Powyższe uwagi mają zastosowanie do aplikacji systemowych czy ważnych narzędzi, doinstalowanych przez użytkownika. W smartfonach Galaxy znajdziemy jednak sporo całkowicie zbędnych programów-śmieci, które zajmują RAM i powodują zużycie baterii, najczęściej przez obciążenie CPU. Jest to tzw. „bloatware”. Widać to nawet w Galaxy S II – tu problemem może być nie brak pamięci, ale właśnie obciążenie systemu, co zaznacza się przez szybkie rozładowanie akumulatora. W takiej sytuacji nie ma się co zastanawiać – trzeba usunąć śmieci. Jeżeli nawet pewne aplikacje nie zużywają RAM i CPU, to i tak zasługują na wyrzucenie – nie będzie widać ich ikon w menu, nie będzie ich w zasobniku z widgetami, nie będą zajmować miejsca w pamięci Flash telefonu. Nie da się ukryć, że w przypadku Samsunga tymi śmieciami są liczne aplikacje TouchWiz.
Jak usunąć zbędne aplikacje ze swojego Galaxy?
Poniższy poradnik opisuje postępowanie w Galaxy S II, ale ma zastosowanie w innych modelach Galaxy, a nawet w Androidach innych producentów. Oczywiście z uwzględnieniem różnic w śmieciowych aplikacjach.
1. Żeby rozpocząć czyszczenie telefonu, potrzebujesz roota. Jak zrobić roota w SGS II opisywałem TU i TU. Polecam tę drugą metodę, z zastrzeżeniem, że podczas startu systemu będzie nas przez kilka sekund niepokoił znaczek wykrzyknika. Można go usunąć, ale jest to kłopotliwe, więc lepiej machnąć ręką
2. Druga rzecz, to aplikacja Root Explorer. Jest to program płatny (11,55 zł), ale warto raz zainwestować w jego kupno – przyda się na długie lata. Root Explorer to menedżer plików, który zapewnia nam pełen dostęp do systemu (pod warunkiem, że mamy roota). Możemy usuwać pliki ze wszystkich partycji i katalogów, niedostępnych w innych menedżerach.

Niektórzy stosują do takich działań inną aplikację – Titanium Backup. Ma ona tę zaletę, że usuwa także pliki robocze aplikacji.
3. Kopia zapasowa!!! Zanim zaczniesz znęcać się nad swoim Galaxy, powinieneś wykonać backup systemu. Zrobisz to za pomocą ClockWorkMod, który otrzymujesz po instalacji CF Root. Najprościej odpal CWM Manager i wybierz opcję „Backup”. To ważne, bo w razie problemów trzeba będzie of nowa flashować telefon. Oznacza to utratę danych i konfigurację systemu od nowa.
4. Kolejny krok, to namierzenie winnych. To najtrudniejsze zadanie, bo wszystko zależy od tego, co kto używa i co ma zainstalowane. Pewną wskazówką w Galaxy S II jest okno widoczne w menu Ustawienia/Aplikacje/Uruchomione usługi.
Jeżeli systemowe narzędzie będzie niewystarczające do znalezienia „bloatware”, trzeba pobrać z Android Market jakąś inną aplikację monitorująca. Może to być darmowy Watchtower, który podaje dokładne obciążenie CPU i RAM.
Widać tam, co działa w tle, chociaż nie powinno lub jest po prostu zbędne. Każdy musi to określić sam, ale z moich doświadczeń wynika, że można usunąć, m.in.:
Takich aplikacji-śmieci znajdziemy o wiele, wiele więcej. Niektóre z nich są nieszkodliwe, niektóre potrafią jednak czasem dokuczyć użytkownikowi (np. Vlingo włączające się po dwukrotnym naciśnięciu klawisza Home). Każdy musi sam ocenić, co mu jest zbędne, z czego może zrezygnować. Np. ja wywaliłem wszystkie huby (Game, Music, Social), zostawiłem tylko Readers Hub oraz powiązane z nim aplikacje Kobo, PressReader i Zinio. Ale ktoś może je śmiało wywalić, jeżeli mu to zbędne.
5. Usuwanie w Root Explorerze. Wszystkie wymienione wyżej aplikacje, jako pliki APK oraz bliźniacze pliki ODEX, znajdziemy w katalogu /system/app. Trzeba też zwrócić uwagę na przycisk w prawym górnym rogu Root Explorera – „Mount R/W”. Trzeba go nacisnąć, co sprawi, że możemy nie tylko przeglądać systemową partycję, ale także dokonywać na niej zmian. Gdy znajdziemy któryś z plików APK oraz ODEX (mają takie same nazwy, tylko różne rozszerzenia) do usunięcia dotykamy go palcem i przytrzymujemy. Pojawi się menu. A na nim opcja „Delete”. Po zatwierdzeniu „Yes” winowajca odlatuje w niebyt. I jeden problem z głowy.
6. Postępując w ten sposób, należy wyszukać wszystkie śmieciowe pliki i je pousuwać. Jeżeli są jakieś wątpliwości, można zrobić inaczej – zmienić nazwę pliku (polecenie „Rename”). Np. Plik.apk zamienić na Plik_kopia.apk. Ma to sens w przypadku aplikacji, które automatycznie wywoływane są przez system w określonych sytuacjach, np. komendy głosowe Vlingo.
7. Na koniec można zrestartować telefon do Recovery (jeżeli mamy ClockWorkMod) i wyszukać w opcjach czyszczenie cache i dalvik cache. To tak na wszelki wypadek, bo nie jest to konieczne. Po ponownym włączeniu telefonu powinniśmy zauważyć więcej wolnego RAM-u i mniejsze obciążenie CPU.

Zeszłoroczny high-endowy smartfon koreańskiego producenta ‒ Galaxy S III ‒ podbił już serca wielu wymagających użytkowników. To właśnie tym [...]

Pod koniec 2012 roku Samsung rzutem na taśmę wprowadził na rynek urządzenie, które wprawdzie nie jest pierwsze tego typu, ale z pewnością najbardziej [...]

Europejski rynek został całkowicie zdominowany przez smartfony z dużymi ekranami, natomiast telefonów z fizyczną klawiaturą QWERTY systematycznie [...]